Ten blog, a w zasadzie opowiadania są w zupełności zmyślone. Wszystkie te historie są wymysłem, fantazją itd.
Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

piątek, 21 czerwca 2013

Asia nie długo była w szpitalu, ponieważ jej stan zdrowia zdecydowanie się polepszył, czuła się już znacznie lepiej. Ewelina przyjechała po nią wraz z Wojtkiem i zabrali ją do domu.
Asia była zdziwiona, dlaczego Roberta nie było, gdyż miał dzisiaj wolne, ale pomyślała, że może coś mu wypadło. Wojtek wraz z Eweliną zaopiekowali się Asią.
Gdy dotarli już do domu, Asia rozpakowała się i poszła odpocząć.
Po krótkiej chwili usnęła.
Spała dość krótko, bo obudził ją jej dzwoniący telefon.
Dziewczyna odebrała komórkę i powiedziała
- Halo. ?!
- Hej skarbie, jak się czujesz. ?
- A już lepiej, wyszłam już ze szpitala.
- To dobrze. Nie długo będę u Ciebie.
- Dobrze
- Ja muszę skarbie już kończyć, bo jadę samochodem.
- Okay. - odpowiedziała odkładając telefon.
Nagle do pokoju wszedł Wojtek i powiedział
- Asiu jak się czujesz. ?
- Lepiej, mam nadzieję, że już nigdy nie będę w szpitalu.
- Heh. My także mamy taką nadzieję.
W pewnej chwili po mieszkaniu rozniósł się dźwięk pukania do drzwi.
Okazało się, ze to Robert.
Wszedł i przywitał się z Asią.  Ucałował ją bardzo mocno i oboje usiedli na łóżku.
Robert był zmartwiony bardzo stanem zdrowia Asi, ale widać było znaczną poprawę.
Nagle Robert powiedział
- Asiu, rozstałem się z Anią
- Naprawdę? to świetnie, wreszcie nie musimy się kryć
- No ja też tak myślę. I tak od dłuższego czasu nam się nie układało, ciągłe kłótnie. Zakończyliśmy ten związek w zgodzie. Ona wyjechała do Kanady, a ja teraz jestem z Tobą. - powiedział Robert
- Czekałam na tą chwilę od dawna.
Robert przykrył Asię kocem i poszedł zaparzyć gorącą herbatę.
W pewnej chwili zadzwonił telefon. Okazało się, że to mama Aśki.
Asia odebrała i powiedziała
- Cześć mamo.
- Hej córciu, dzwonię zapytać się jak żyjesz w tym Dortmundzie
- A jest dobrze. Ułożyłam sobie tutaj życie i ogólnie radzę sobie, a ty mamo?
- U nas też jest wszystko w porządku. Tata pracuje, ja też, a Krystian chodzi do szkoły, trochę z jego zachowaniem kiepsko, ale jak to chłopak. Już niedługo będzie miał 16 lat.
- Cieszę się, że wszystko jest dobrze. Pozdrów resztę rodziny ode mnie.
- Jasne, córciu. Ja mam taki plan, abym do Ciebie przyjechała. Chciałabym zobaczyć jak sobie radzisz.
- Emmm... No, wiesz... No dobra, ale kiedy?
- Za jakieś 5 dni bym wyjechała, co Ty na to? Przyjechałabym na jakieś 3 dni.
- Jasne
- No dobra, to papapa córciu.
- Pa mamuś.
Robert przyniósł gorącą herbatę i zapytał się, kto dzwonił. Asia powiedziała, że mama i, że przyjeżdża do niej. Robert się ucieszył, że będzie mógł poznać mamę swojej ukochanej.
Nie wiedzieli, że wydarzy się coś złego, co naprawdę zaszkodzi Asi.

sobota, 2 marca 2013

Rozdział 8

Na gali było dużo znanych osób. Były gwiazdy kina jak i gwiazdy sportu.
Asia była także jednym z zaproszonych gości.
Na bankiet można było przyjść z osobą towarzyszącą, więc Asia nie chciała iść sama, bo czułaby się nieswojo.
Przyjechała ze swym najlepszym przyjacielem Wojtkiem Szczęsnym.
Wojtek z Asią znali się z podwórka.
Jak byli mali to nie mogli bez siebie dnia wytrzymać.
Wojtek nie krył tego, że Asia jest niezwykle atrakcyjną i młoda dziewczyną.
Świetnie się dogadywali.
Gdy wyszli z samochodu, to nie mogło się obyć bez zdjęć zrobionych przez paparazzi.
Spotkali tam Roberta w towarzystwie Anny.
Podeszli i wspólnie zaczęli rozmawiać. Na bankiecie atmosfera była domowa, wszyscy byli uśmiechnięci i zadowoleni.
Asi trudno było spojrzeć w oczy Ani, bo ona kochała Roberta tak samo jak ona. Nie wiedziała co ma przy niej mówić, czuła się trochę obco.
Nagle Aśka złapała się za głowę bo strasznie zaczęła ją boleć. Słyszała dziwny, głośny szelest, a głowa zaczęła jej pulsować.
Wyszła na dwór, aby ochłonąć, a za nią wybiegł Robert i powiedział
- Kochanie, co Ci się stało
- Nie wiem, ale strasznie głowa mnie boli
Robert przytulił Asią tak, aby nikt tego nie zauważył.
Wziął Asię za rękę i powiedziała, że zaraz głowa przestanie ją boleć.
Weszli do budynku. Asia usiadła z Wojtkiem i zaczęli rozmawiać. Wojtek zapytał się Asi, czy coś ją łączy z Robertem, ona wszystko mu opowiedziała.
Dziewczyna chciała pójść po coś do picia, aż nagle upadła i straciła przytomność.
Wszyscy się wystraszyli co jej się stało.
Przed chwilą stała uśmiechnięta tak jak zawsze, a teraz straciła przytomność.
Wojtek z Robertem szybko do niej podbiegli i chcieli ją ocucić, ale niestety nic z tego.
Dziewczyna była zupełnie nieprzytomna nie wiadomo jak to się stało.
Wojtek zadzwonił szybko po karetkę, powiedzieli, że zaraz przyjadą.
Po chwili pomoc przyjechała.
Robert wziął delikatnie Asię na ręce i wniósł do ambulansu.
Przed odjazdem karetki, krzyknął Ani
- Aniu, ja jadę z Asią do szpitala
- Dobrze jedź. Ważne, aby jej nic nie było
Karetka na sygnale popędziła do szpitala.
Robert chciał wejść do pokoju Asi, ale lekarze powiedzieli, że jest zbyt słaba na odwiedziny.
Musi dużo odpoczywać, bo jest osłabiona.
Musiała przejść różne badania.
Chłopak całą noc siedział w szpitalu. Rano dopiero lekarz go wpuścił do Asi.
Wszedł do pokoju dziewczyny i zapytał się trzymając ją za ręce
- Jak się czujesz ??
- Lepiej, dużo lepiej
- Mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia - powiedział całując ją w czoło
Nagle wszedł lekarz i powiedział, że z pacjentką będzie wszystko dobrze, to było bardzo duże osłabienie.
Dziewczyna będzie mogła najprawdopodobniej już za dwa dni wrócić do domu, ale od pracy będzie musiała odpocząć kilka tygodni.
Robert cały czas był przy Asi, bał się o nią.
Był wyczerpany, ale nie chciał jej zostawić samej w szpitalu.
Dziewczyna uchyliła oczy i powiedziała
- Skarbie jedź do domy, nie siedź ze mną. Odpocznij trochę
- Nie zostawię Cię, ja chcę być cały czas przy Tobie
- Ale widzę, że jesteś cały wyczerpany, naprawdę będzie lepiej jak odpoczniesz
- Nie, nie zostawię Cię
- Heh - odpowiedziała mu delikatnie się uśmiechając
- Już za dwa dni jak wszystko będzie z Tobą dobrze wyjdziesz ze szpitala
- Nie mogę się doczekać, nie lubię szpitali wydają się taki oziębłe i czasem nawet straszne
- Ale cały czas pamiętaj ja jestem przy Tobie
- A co z Anią ?!
- Ania dzisiaj wyjechała, tym razem do Anglii, byłem chwilę w domu i odwiozłem ją na lotnisko
- A pytała się o coś
- O nic, pożegnałem się z nią i wyleciała wraz ze swoją grupą karate
Nagle do sali weszła pani doktor i podała Asi leki i przyniosła kleik.
Dziewczyna zjadła dany posiłek i położyła się spać, a Robert cały czas siedział przy niej.

(.........)
__________________________________________________
I jak ?!
Mam nadzieję, że rozdział spodobał Wam się :)
Jeżeli już jesteś, to zostaw komentarz :) !!! 

środa, 27 lutego 2013

Rozdział 7

Asia rano, gdy tylko wstała ubrała się i wybiegła.
Zamówiła taksówkę, która zawiozła ją prosto do jej mieszkania.
Weszła do swojego mieszkania, które dzieliła ze swoją najlepszą przyjaciółką Eweliną.
Przyjaciółka dziewczyny bardzo denerwowała się tym, że Aśka nie wróciła na noc do domu, miała nawet zamiar dzwonić na policję, ale jednak się powstrzymała.
Przyjaciółki usiadły na łóżku i zaczęły rozmawiać. Ewelina zapytała się
- Aśka gdzie Ty byłaś ?! Tak bardzo się o Ciebie martwiłam
- Byłam u Roberta. Nie masz czego się martwić, ale sorrka, że do Ciebie nie zadzwoniłam
- Spoko, ale wiesz co ja przeżywałam ?! Bałam się
- Ważne, że już jestem, a Ty się nie denerwuj
- No tak - odpowiedział przytulając Asię
Obie dziewczyny położyły się na łóżku i zaczęły rozmawiać.
Niebawem zadzwonił telefon. Okazało się, że to szef Aśki.
Dziewczyna odebrała i powiedziała
- Halo ?!
- Witaj Asiu, chciałem się Ciebie zapytać, czy mogłabyś przyjść do pracy, bo niestety, ale Agata wzięła urlop rodzicielski, bo jej córeczka się rozchorowała
- Dobrze, dobrze przyjdę, nie ma problemu
- Bardzo dziękuję. 
- Proszę bardzo - odpowiedziała odkładając słuchawkę

- Kto to dzwonił ? - zapytała Ewelina
- Aaaa, to był szef. Niestety, ale muszę iść dziś do pracy
- Ale jak to ?! Miałyśmy już ten dzień zaplanowany !!
- Ech.. Może później się uda
- No dobra ....
Aśka ubrała się, podmalowała i pojechała do pracy.
Gdy dotarła już do redakcji, szef ją zawołał i dał jej pracę papierkową, dziewczyna poszła do swojego gabinetu i zaczęła powoli brać się do roboty.
Cały czas myślała o Robercie, nie mogła przestać o nim myśleć. 
Nie potrafiła się skupić, bo jej myśli obiegały cały czas Roberta.
Szef zapukał do pokoju i oznajmiła, że w jutro będzie musiała iść na galę osobistości.
Dał jej listę gości zaproszonych na ten bankiet.
Asia szybko przeczytał i stanęła przy jednym nazwisku - Stachurska.
Dziewczyna trochę się przeraziła, bo jednak bardzo, bardzo lubiła Roberta i nie wiedziała jak ma się zachować gdy ona będzie na tej gali.
Po pracy wróciła zmęczona do domu i usiadła z Eweliną i zaczęła jej wszystko opowiadać.
Aśka była bardzo zmęczona i zdenerwowana tym wywiadem, ale próbowała się tym nie przejmować.
Włączyły sobie telewizję i zaczęły wcinać popcorn.
Asia szybko usnęła i śniło jej się jak Ania nakryła ją z Robertem jak się całują, miała koszmary.
Wstała bardzo rano, i poszła zaparzyć sobie kawę.
Próbowała usnąć, ale niestety denerwowała się wywiadem i nie mogła, udało jej się przespać tylko 5 godz.
Znużona całym nadchodzącym wydarzeniem wreszcie usnęła. 
Ewelina obudziła ją, aby ta nie spóźniła się na galę.
Dziewczyna zatrudniła się w firmie, w której pracowała Aśka, była stylistką, oraz makijażystką, więc dziewczyny pojechały razem.
Ewelina musiała dobrze przygotować przyjaciółkę na tą galę.
Ubrała ją w piękną czarną sukienkę, zrobiła jej delikatny makijaż podkreślający oczy i  przepiękną fryzurę.
Aśka była już gotowa i szybko pojechali na bankiet  (.......)
____________________________________________
Mam nadzieję, że się nie zanudziliście :P
Proszę o komentowanie :)



niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 6


Zmrok z każdą minutą stawał się większy, a Aśka nie mogła ,,odkleić'' oczu od Roberta.
Znali się dopiero 2 miesiąc, a rozumieli siebie jakby całe życie byli razem.
Nagle doszło do rozmowy o Ani.
Robert powiedział, że ostatnio nie układa im się najlepiej, nie dogadują się, Asia powiedział, że przed wyjazdem do pracy, do Dortmundu rozstała się ze swoim chłopakiem i bardzo to przeżyła.
Asia gdy to powiedział to, aż łezka jej się zakręciła w oku, Robert zdjął swoją bluzę, nakrył ją i przytulił, w pewnej chwili powiedział
- Asiu nie płacz najwidoczniej on nie był dla Ciebie
- Ech, może i masz rację.
- Nie zasługiwał na tak wspaniałą dziewczynę jak Ty.
- Heh - odpowiedziała uśmiechając się i ocierając łzy
Spojrzała na Roberta, a ten w tej samej chwili ją pocałował.
Asia była zaskoczona, i wiedziała, że źle robi bo on ma dziewczynę, ale była tak zakochana, że nie myślała o tym. W pewnej chwili, nie wiadomo skąd zaczął padać deszcz.
Wsiedli do samochodu i pojechali, całą romantyczną atmosferę popsuła ulewa.
Asia wiedziała, że ich spotkanie nie zakończy się na jednym.
Gdy jechali do domu, Robert opowiadał Aśce różne kawały i śmieszne historie.
Był niezwykle sympatyczny i pełen humoru.
Nagle coś zaczęło zgrzytać w samochodzie, nie zwracali na to uwagi, tylko jechali dalej.
Samochód zaczął dziwnie zgrzytać i zgrzytać, aż nagle stanął.
Robert wysiadł z samochodu i poszedł sprawdzić co się stało, ale niestety nie wiedział co to może być.
Cały zmókł, zasięgu nie mogli nigdzie ,,złapać''. Chcieli zadzwonić po pomoc drogową, ale nie udało się.
Było już po 23, a deszcz nadal padał.
Robert wyszedł z samochodu i zaczął go pchać, a Asia siedziała za kierownicą.
Aśka powiedziała, że nic z tego, że nigdzie nie pojadą, nie dadzą rady.
Mieszkanie Roberta, a Aśki było oddalone od siebie o prawie 6 km. więc Robert powiedział,  że nie ma sensu, w ten deszcz odwozić jej do domu, tylko po prostu przenocuje u niego.
Robertowi udało się dopchać samochód niedaleko jego domu.
Szybko razem pobiegli, Robert otworzył drzwi do jego domu i powiedział, aby Asia się rozgościła.
Aśce nasunęło się jedno pytanie, a gdzie jest Ania. Robert powiedział, że Ani nie ma, bo wyjechała do Kanady ze swoim klubem kartę.
Robert dał Aśce swoją bluzkę.
Chłopak podał Asi gorącą czekoladę, usiedli na łóżku i zaczęli gawędzić.
Niespodziewanie znów doszło do pocałunku, Asia nie zaprzeczyła nic i całą noc spędziła u Roberta.

sobota, 16 lutego 2013

Rozdział 5

Następnego dnia.....
Asia wstała bardzo późno, bo wczorajszy dzień w pracy był bardzo nerwowy i ciężki.
Spojrzała na zegarek, a tu już po 13:00.
Szybko się umyła, umalowała i ubrała, bo Robert miał po nią przyjść.
Podkreśliła swoje oczy czarną kredką, usta pomalowała błyszczykiem, ubrała się ładnie i była już gotowa.
W pewnej chwili rozległ się dzwonek do drzwi, Ewelina podeszła i otworzyła.
Okazało się, że to Robert. Robert trzymał w ręce czerwone różę dla Asi, dziewczyna podeszła i podziękowała za piękne kwiaty.
Nie czekając pojechali.
Gdy byli już na miejscy Robert otworzył drzwi od samochodu Asi, był wtedy taki męski.
W kawiarni usiedli wygodnie i zamówili kawę i sernik,  Robert zaczął rozmowę
- Co tam u Ciebie Asiu
- Wszystko dobrze, a u Ciebie - odpowiedziała trochę nieśmiało
- A też wszystko dobrze
Kelnerka przyniosła gorącą kawę i pyszny sernik.
Nagle Robert zapytał się
- A Ty Asiu będziesz mieszkała tutaj na stałe ?
- Jeszcze nie mam konkretnych planów, ale przynajmniej na dłuższy czas tutaj zostanę, bo mam pracę - odpowiedziała uśmiechając się
- Wiesz, co mam taki plan, że może jak zjemy sernik to pojedziemy np: zwiedzić Dortmund, co Ty na to ?
- Bardzo chętnie
Szybko zjedli sernik, wypili gorącą kawę i pojechali do centrum Dortmundu.
Robert trochę obawiał się, że jak go ludzie zobaczą to będą prosili o autografy i nie dadzą mu spokoju, ale jednak tak nie było.
Zrobili sobie taką fajną, długą wycieczkę po mieście, pojechali na coś słodkiego, a potem nad ogromne jezioro, które znajdowało się nieopodal miasta.
Jezioro było ogromne i piękne.
Usiedli na trawie i zaczęli rozmawiać.
Powoli zbliżał się wieczór, a oni jeszcze siedzieli i gawędzili.
Asi spodobał się Robert i te jego poczucie humoru, bardzo miło spędzali czas.
Zapadł zmrok, położyli się na trawie i zaczęli patrzeć w gwiazdy.
Robert opowiadał Asi różne ciekawe rzeczy. (........)

_____________________________________________
I jak Wam się podobał rozdział  ?
Mam nadzieję, że był nawet fajny :)
Proszę o komentowanie, z góry dziękuję :*

niedziela, 10 lutego 2013

Rozdział 4

Niedługo potem jej wywiad z R.Lewandowskim ukazał się w telewizji.
Wszyscy byli zachwyceni, ona sama także.
Szef powiedział, że jest z jej pracy zachwycony, więc będzie miała bardzo dużo pracy jutro.
Asia była zaciekawiona jaki wywiad tym razem przydzieli jej szef.
Następnego dnia wstała rano, bo czekał ją bardzo pracowity dzień,, złapała'' taksówkę i szybko ,,popędziła'' do redakcji.
Szef zawołał ją i powiedział, żeby do niego natychmiast przyszła. Asia weszła do gabinetu szefa, a szef do niej
- Asiu dziś mamy straszne ,,urwanie głowy,, musisz zastąpić Emilkę w dzisiejszym wywiadzie z Ł.Piszczkiem, bo Emilka musiała wziąć urlop macierzyński
- Dobrze, postaram się 
- Dziękuję, że można na Cibie zawsze liczyć - odpowiedział uśmiechając się
- Nie ma za co :)
Szybko styliści ją ubrali i przygotowali.
Wraz z kamerzystami pojechała na trening naszej rp. aby spokojnie móc dowiedzieć się więcej szczegółów dotyczących naszej kadry i najbliższego meczu z Ukrainą, o pkt.
Wysiadła z busa wraz z operatorami i poszła się przywitać z naszą kadrą.
Wszyscy byli naprawdę bardzo mili. Bardzo ciepło przywitał ją Robert Lewandowski.
Na chwilkę usiedli, żeby pogadać.
Na ,, pierwszy ogień'' poszedł Piszczek.

*Asia*
Łukasz była naprawdę bardzo miłym i ciepłym człowiekiem. 
Wiedziałam, że ten wywiad będzie się zapowiadał bardzo miło. Jego uśmiech był prześliczny :)

*Łukasz *
Sądzę, że Asia jest bardzo miła, ma przepiękne duże, brązowe oczy, a jej uśmiech promienieje.

Usiedli i Asia zadała pierwsze pytanie.
- Łukasz jak się czujesz ? 
- Bardzo dobrze. Czuję, że jestem w formie.
- A jak, tam po kontuzji
- Kontuzja szybko się wyleczyła, jest dobrze, a nawet bardzo dobrze
- Widzę, że powoli już przygotowujecie się na starcie z Ukrainą
- Tak, już niedługo ten ważny mecz. Chcemy pokazać na co nas stać, chcemy udowodnić kibicom, że potrafimy, bo przecież my gramy dla nich
- A może zdradziłbyś nam jaki będzie skład na ten mecz ?!
- Hahaah, niestety, ale nie wiem trener jak na razie nas wszystkich sprawdza
(.......)
Asia jeszcze miała szansę przeprowadzić wywiad z trenerem Fornalikiem.
Wszystkie wywiady były puszczone na żywo, więc Asia się stresowała.
Wyszła na świeże powietrze, aby trochę ochłonąć. Na dworze był Robert, który podszedł do Asi i zaczął z nią rozmawiać.
Nagle zapytał się jej, czy nie chciałaby iść jutro z nim do kawiarni, Asia odpowiedział, że bardzo chętnie, bo akurat jutro ma dzień wolny.
Dała Robertowi swój numer telefonu, oraz adres zamieszkania.
Robert obiecał jej, że przyjedzie po nią po 14.
Pożegnała się z całą kadrą i pojechali do redakcji. Wywiad leciał na żywo w tv, świetnie wszystko poszło.
Aśka była strasznie zmęczona, od razu gdy weszła do mieszkania to położyła się i zasnęła.

________________________________________________
CDN
Wiem, że ten rozdział nie jest jakiś fajny, ale muszę jakoś to wszystko rozkręcić :)
Mam nadzieję, że nie zanudziliście się :)
Proszę o komentowanie :)
Z góry dziękuję :P

czwartek, 31 stycznia 2013

Rozdział 3

Asia od razu gdy weszła do mieszkania, położyła się na łóżku i szybko zasnęła, była wyczerpana.
Rano musiała wcześnie wstać, bo miała dziś ważny dzień w pracy, nie wiedziała co ją czeka, ale szef uprzedził ją, że będzie ciężko.
Szybko ubrała się i pojechała do pracy.
W redakcji było ogromne zamieszanie.
Asię zawołał szef, dziewczyna nie czekając poszła do jego gabinetu.
Pracodawca powiedział, aby poszła do stylistki, bo będzie dziś na antenie prowadziła wywiad z Robertem Lewandowskim.
Dziewczyna była zachwycona, że od razu na początku jej kariery zaczyna się coś dziać, że szef w nią wierzy, że daje jej ogromną szansę.
Makijażystka umalowała ładnie Asię, a stylista ubrała ją elegancko.
Bardzo się stresowała jak to wszystko pójdzie. Bała się, że jak nie będzie wiedziała o co zapytać, nie będzie wiedziała co powiedzieć, ale szef ją uspokajał powiedział, że wszystko będzie dobrze.
Wywiad miał się odbyć w domu Roberta. Asia wraz z kamerzystami pojechali do domu Roberta.
Robert przywitał się i już zaczynali wywiad.

*Asia*
Usiadłam spokojnie, trochę zawstydzona, ale wiedziałam co mam robić skupiałam się wyłącznie na mojej pracy. Próbowałam być wyluzowana, zabawna, aby umilić wywiad.
Robert spoglądał na mnie jak na coś ważnego, uśmiechnął się.
Jego błękitne oczy były piękne, ale nie okazywałam żadnego zauroczenia, starałam się być rozważna, bo przecież, to wszystko leci na żywo.
Robert czarował swoim pięknym uśmiechem, ale próbowałam nie zwracać na to uwagi.
Trudno jest się skupić na ważnej rzeczy, jeżeli obok Ciebie siedzi ktoś naprawdę sławny i uzdolniony jak Robert.

*Robert*
Gdy usiadła obok mnie wiedziałem, że ten wywiad będzie zapowiadała się bardzo mile.
Miała piękny uśmiech, a jej ogromne, brązowe oczy przyciągały jak magnes.
Na początku była spięta, ale potem zauważyłem, że jest naprawdę miłą dziewczyną.
Miło się z nią rozmawia, aż chce się mówić.
Była przebiegła, a zarazem bardzo dowcipna, miło się z nią pracowało.

Padło pierwsze pytanie
- Panie Robercie jak czuje się pan w roli piłkarza
- Hahah, może pani mówić do mnie Robert, tak porostu, gdy mówią do mnie panie, czuję się taki stary.
A wracając do głównego pytania, to czuję się świetnie, ten zawód bardzo mi odpowiada, czuję się naprawdę dobrze.
- A możesz nam trochę opowiedzieć, o tym zawodzie
- Jak najbardziej, jak dla mnie ten zawód jest niezwykły (....)
- A co  robisz w wolnej chwili, kiedy odrywasz się od tego świata piłki ?
- Zazwyczaj spędzą ten czas ze swoją narzeczoną Anią, albo staram się gdzieś wyjechać
- Widzę, że masz duży dom, a także bardzo duży ogródek, a kto kosi tyle trawy ? - Asia zapytała uśmiechając się
- Hehehe, ja uwielbiam kosić trawę - odpowiedział śmiejąc się
- A masz jeszcze jakieś zainteresowania oprócz piłki nożnej ?
- Tak, lubię kosić trawę - powiedział śmiejąc się - ale teraz tak na poważnie, to lubię grać na gitarze itd. (....)
- Masz czasem takie odczucie, że chcesz zakończyć karierę piłkarską
- Nie, jeszcze nigdy, o tym nie myślałem, ten zawód to coś co naprawdę kocham
- Chciałbyś zmienić klub, czy pozostać jak na razie w BvB
- Bardzo lubię Borussię, mam tam dużo przyjaciół, więc na chwilę obecną pozostał bym, w tym klubie
- Chodzą pogłoski, że już niedługo będziesz brał ślub z Anią
- To jak na razie tylko plotki, na chwilę obecną nie myślimy o tym, ale może kiedyś
(........)
Robert oprowadził nas po swoim domu, pokazał pamiątki, puchary, medale, dał mi nawet koszulkę BvB z jego autografem.
Poprosiłam w czasie przerwy o autograf dla mojego młodszego braciszka, Robert bez żadnego wahania wziął flamaster i wyręczył podpis na swoim zdjęciu (.....)
Wywiad trwał długo, Asia była zaciekawiona tym co mówił Robert.
Pożegnali się i ona wraz z operatorami kamer wsiedli do samochodu i pojechali do redakcji.
Niedługo potem wywiad ukazał się w telewizji, wszyscy byli zachwyceni.
Szef powiedział, że już niedługo czeka ją następny wywiad. (.........)
_____________________________________________________
Mam nadzieję, że rozdział spodobał się, zrobiłam trochę dłuższy :)
Proszę o komentowanie, i wyrażenie swojej opinii, dzięki tym rzeczom chce mi się dalej dla Was pisać :)
Z góry dziękuję :) :*
Jeżeli chcecie dowiadywać się o kolejnych rozdziałach to polubcie tą stronkę : https://www.facebook.com/pages/Tak-jaram-si%C4%99-pi%C5%82karzami/231026177023076?ref=ts&fref=ts



środa, 30 stycznia 2013

Rozdział 2

Podróż nie trwała długo.
Wynajęły mieszkanie i poczuły się jak w domu.
Jej wykładowca dał jej pracę w firmie dziennikarskiej swojego brata.
Od dziś zaczęła swoją regularną pracę, na początku musiała zapoznać się ze wszystkim z całym tym światem, Dortmund był na to najlepszym rozwiązaniem.
Asia na początek swojej pracy dostała zadanie, aby przeprowadzić wywiad ze zwykłymi ludźmi, którzy mieszkają, w tym mieście.
To było stresująca, ale ona nie poddawała się, wierzyła w swoje siły.
Pierwszy wywiad poszedł jej genialnie, jej szef był zachwycony.
Umiała płynnie, delikatnie, a zarazem dociekliwie zadawać pytania i na każde dostawała odpowiedź.
Asia pracowała naprawdę solidnie i wytrwale.
Po tygodniu jej pracy przyszedł czas na coś trudniejszego.
Ze swoimi zdolnościami dziennikarskimi musiała iść na galę gwiazd, sportowców i przeprowadzić z danymi gwiazdami/wags wywiad.
Ubrała piękną czarną, krótką sukienkę, wysokie szpilki, umalowała się i poszła.
Gdy weszła do klubu czuła się jak u siebie, wszyscy zwracali na nią uwagę.
Przyszedł czas na pierwszy wywiad.
Na ,,pierwszy ogień'' poszła Anna Przybylska, rozmawiały, Aśce udało się wydobyć parę pikantnych szczegółów, pierwszy wywiad był naprawdę bardzo dobry.
Następny został przeprowadzony z narzeczoną Roberta Lewandowskiego Anną Stachurską.
Anna przyszła w objęciach Roberta.
Asia starał się nie zwracać zbytnio uwagi na Roberta, postanowiła skupić się teraz wyłącznie na Ani.
Robert spoglądał na Asię i uśmiechał się do niej, Aśka odwzajemniła uśmiech, ale nic poza tym.
Asia pytała się
- Aniu jak się czujesz razem z Robertem na tej gali
- Świetnie, jest tu naprawdę dużo znanych osób, znanych twarzy, jest naprawdę wspaniale
(.........)
Wywiad zaliczał się do udanych.
Chociaż ręce jej drżały, to i tak się nie poddała.
Była wyczerpana, a zarazem szczęśliwa, że udało jej się wykonać swoją pracę.
Redakcja była zachwycona.
Bardzo podobała jej się, ta praca i była z siebie dumna.
(.......)
_________________________________
Ja Wam się podobał ten rozdział ?
Mam nadzieję, że nie było źle, co prawda rozdział mi się średnio podoba, ale trzeba jakoś zacząć :)
A Wam jak się podoba, dodawajcie swoje opinie, dzięki nim chce mi się dalej pisać :)


wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział 1

Joanna -
Niby skryta, a zarazem otwarta na cały świat.
Jej brązowe oczy przyciągały uwagę każdego przechodzącego obok niej mężczyzny.
Każdy chłopak nie mógł oderwać od niej wzroku, była przenikliwa i bystra.
Na studiach była najlepsza, była ambitna, a zarazem dociekliwa tego co się wokół niej dzieje.
Nikt nie wiedział wszystkiego o niej, tylko jedyna Ewelina znała jej najskrytsze tajemnice.
Joanna miała zamiar studiować, aby potem jej życie było inne niż teraz.
Chciała się kształcić, pracować, a potem ułożyć sobie życie z kimś kogo naprawdę pokocha.
Asia była niezwykle uzdolniona w kierunku dziennikarskim, dlatego postanowiła podjąć się tego zawodu.
Chciała pokazać wszystkim, że nie jest zwykłą dziewczyną, chciała pokazać, że stać ją na wiele.
Jej wykładowca na uniwersytecie dał jej prostszą drogę, aby się kształciła na dziennikarkę, pokazał jej wszystko, zapoznał ją ze wszystkimi sekretami tej pracy.
Joanna wiedziała, że ten zawód będzie dla niej, wiedział, że pokaże na co ją stać.
Wykładowca zaproponował jej wyjazd do Dortmundu, aby mogła rozwijać swoje umiejętności.
Asia, bez chwili wahania podjęła decyzję, o tym wyjeździe.
Profesor uprzedził ją, że będzie miała dużo pracy i, że będzie przede wszystkim pracowała jako prawdziwa dziennikarka.
Emocje były coraz większe, była zachwycona, że nareszcie będzie mogła się kształcić, w tym kierunku.
Powiadomiła, o tym Ewelinę.
Dziewczyna, była bardzo szczęśliwa.
Aśka zaproponowała jej, aby razem z nią na pewien czas przeprowadziły się do Dortmundu.
Spakowały swoje walizki i wiedział, że ten czas odmieni ich życie, i się wcale nie myliły.
__________________________
CDN
To jest pierwszy rozdział tego opowiadanie, mam nadzieję, że się spodoba :)
Bardzo proszę o komentowanie i wyrażajcie swoje opinie, one bardzo motywują, z góry dziękuję.

Bohaterowie..

Bohaterowie:



Joanna, lat 22
studentka, początkująca dziennikarka sportowo - telewizyjna.
Jest przyjacielska i bardzo ambitna w tym co robi.
Nigdy się nie poddaje, zawsze walczy do końca.
Rozstała się ze swoim chłopakiem, przed wyjazdem do Dortmundu.
Dziewczyna kocha piłkę nożną.


Ewelina, lat 22.
Najlepsza przyjaciółka Joanny.
Studentka, pracuje w ten samej firmie co Joanna, jest stylistką.
Mieszka razem ze swoją przyjaciółką w Dortmundzie.




















Wojciech Szczęsny 23 lata.
Najlepszy przyjaciel Roberta Lewandowskiego, a także z czasów dzieciństwa Aśki.
Utrzymuje bardzo dobre kontakty z Asią jak i Robertem.
Bramkarz Arsenalu, jak i reprezentacji.



Robert Lewandowski, lat 24.
Przyjaciel Łukasza Piszczka.
Piłkarz reprezentacji Polski, jak i Borussii Dortmund.
Jego relacje z Anią pogarszają się, nie mogą dojść do porozumienia.

W opowiadaniu mogą znaleźć się także inni bohaterowie :)