Ten blog, a w zasadzie opowiadania są w zupełności zmyślone. Wszystkie te historie są wymysłem, fantazją itd.
Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

piątek, 21 czerwca 2013

Asia nie długo była w szpitalu, ponieważ jej stan zdrowia zdecydowanie się polepszył, czuła się już znacznie lepiej. Ewelina przyjechała po nią wraz z Wojtkiem i zabrali ją do domu.
Asia była zdziwiona, dlaczego Roberta nie było, gdyż miał dzisiaj wolne, ale pomyślała, że może coś mu wypadło. Wojtek wraz z Eweliną zaopiekowali się Asią.
Gdy dotarli już do domu, Asia rozpakowała się i poszła odpocząć.
Po krótkiej chwili usnęła.
Spała dość krótko, bo obudził ją jej dzwoniący telefon.
Dziewczyna odebrała komórkę i powiedziała
- Halo. ?!
- Hej skarbie, jak się czujesz. ?
- A już lepiej, wyszłam już ze szpitala.
- To dobrze. Nie długo będę u Ciebie.
- Dobrze
- Ja muszę skarbie już kończyć, bo jadę samochodem.
- Okay. - odpowiedziała odkładając telefon.
Nagle do pokoju wszedł Wojtek i powiedział
- Asiu jak się czujesz. ?
- Lepiej, mam nadzieję, że już nigdy nie będę w szpitalu.
- Heh. My także mamy taką nadzieję.
W pewnej chwili po mieszkaniu rozniósł się dźwięk pukania do drzwi.
Okazało się, ze to Robert.
Wszedł i przywitał się z Asią.  Ucałował ją bardzo mocno i oboje usiedli na łóżku.
Robert był zmartwiony bardzo stanem zdrowia Asi, ale widać było znaczną poprawę.
Nagle Robert powiedział
- Asiu, rozstałem się z Anią
- Naprawdę? to świetnie, wreszcie nie musimy się kryć
- No ja też tak myślę. I tak od dłuższego czasu nam się nie układało, ciągłe kłótnie. Zakończyliśmy ten związek w zgodzie. Ona wyjechała do Kanady, a ja teraz jestem z Tobą. - powiedział Robert
- Czekałam na tą chwilę od dawna.
Robert przykrył Asię kocem i poszedł zaparzyć gorącą herbatę.
W pewnej chwili zadzwonił telefon. Okazało się, że to mama Aśki.
Asia odebrała i powiedziała
- Cześć mamo.
- Hej córciu, dzwonię zapytać się jak żyjesz w tym Dortmundzie
- A jest dobrze. Ułożyłam sobie tutaj życie i ogólnie radzę sobie, a ty mamo?
- U nas też jest wszystko w porządku. Tata pracuje, ja też, a Krystian chodzi do szkoły, trochę z jego zachowaniem kiepsko, ale jak to chłopak. Już niedługo będzie miał 16 lat.
- Cieszę się, że wszystko jest dobrze. Pozdrów resztę rodziny ode mnie.
- Jasne, córciu. Ja mam taki plan, abym do Ciebie przyjechała. Chciałabym zobaczyć jak sobie radzisz.
- Emmm... No, wiesz... No dobra, ale kiedy?
- Za jakieś 5 dni bym wyjechała, co Ty na to? Przyjechałabym na jakieś 3 dni.
- Jasne
- No dobra, to papapa córciu.
- Pa mamuś.
Robert przyniósł gorącą herbatę i zapytał się, kto dzwonił. Asia powiedziała, że mama i, że przyjeżdża do niej. Robert się ucieszył, że będzie mógł poznać mamę swojej ukochanej.
Nie wiedzieli, że wydarzy się coś złego, co naprawdę zaszkodzi Asi.