Asia była także jednym z zaproszonych gości.
Na bankiet można było przyjść z osobą towarzyszącą, więc Asia nie chciała iść sama, bo czułaby się nieswojo.
Przyjechała ze swym najlepszym przyjacielem Wojtkiem Szczęsnym.
Wojtek z Asią znali się z podwórka.
Jak byli mali to nie mogli bez siebie dnia wytrzymać.
Wojtek nie krył tego, że Asia jest niezwykle atrakcyjną i młoda dziewczyną.
Świetnie się dogadywali.
Gdy wyszli z samochodu, to nie mogło się obyć bez zdjęć zrobionych przez paparazzi.
Spotkali tam Roberta w towarzystwie Anny.
Podeszli i wspólnie zaczęli rozmawiać. Na bankiecie atmosfera była domowa, wszyscy byli uśmiechnięci i zadowoleni.
Asi trudno było spojrzeć w oczy Ani, bo ona kochała Roberta tak samo jak ona. Nie wiedziała co ma przy niej mówić, czuła się trochę obco.
Nagle Aśka złapała się za głowę bo strasznie zaczęła ją boleć. Słyszała dziwny, głośny szelest, a głowa zaczęła jej pulsować.
Wyszła na dwór, aby ochłonąć, a za nią wybiegł Robert i powiedział
- Kochanie, co Ci się stało
- Nie wiem, ale strasznie głowa mnie boli
Robert przytulił Asią tak, aby nikt tego nie zauważył.
Wziął Asię za rękę i powiedziała, że zaraz głowa przestanie ją boleć.
Weszli do budynku. Asia usiadła z Wojtkiem i zaczęli rozmawiać. Wojtek zapytał się Asi, czy coś ją łączy z Robertem, ona wszystko mu opowiedziała.
Dziewczyna chciała pójść po coś do picia, aż nagle upadła i straciła przytomność.
Wszyscy się wystraszyli co jej się stało.
Przed chwilą stała uśmiechnięta tak jak zawsze, a teraz straciła przytomność.
Wojtek z Robertem szybko do niej podbiegli i chcieli ją ocucić, ale niestety nic z tego.
Dziewczyna była zupełnie nieprzytomna nie wiadomo jak to się stało.
Wojtek zadzwonił szybko po karetkę, powiedzieli, że zaraz przyjadą.
Po chwili pomoc przyjechała.
Robert wziął delikatnie Asię na ręce i wniósł do ambulansu.
Przed odjazdem karetki, krzyknął Ani
- Aniu, ja jadę z Asią do szpitala
- Dobrze jedź. Ważne, aby jej nic nie było
Karetka na sygnale popędziła do szpitala.
Robert chciał wejść do pokoju Asi, ale lekarze powiedzieli, że jest zbyt słaba na odwiedziny.
Musi dużo odpoczywać, bo jest osłabiona.
Musiała przejść różne badania.
Chłopak całą noc siedział w szpitalu. Rano dopiero lekarz go wpuścił do Asi.
Wszedł do pokoju dziewczyny i zapytał się trzymając ją za ręce
- Jak się czujesz ??
- Lepiej, dużo lepiej
- Mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia - powiedział całując ją w czoło
Nagle wszedł lekarz i powiedział, że z pacjentką będzie wszystko dobrze, to było bardzo duże osłabienie.
Dziewczyna będzie mogła najprawdopodobniej już za dwa dni wrócić do domu, ale od pracy będzie musiała odpocząć kilka tygodni.
Robert cały czas był przy Asi, bał się o nią.
Był wyczerpany, ale nie chciał jej zostawić samej w szpitalu.
Dziewczyna uchyliła oczy i powiedziała
- Skarbie jedź do domy, nie siedź ze mną. Odpocznij trochę
- Nie zostawię Cię, ja chcę być cały czas przy Tobie
- Ale widzę, że jesteś cały wyczerpany, naprawdę będzie lepiej jak odpoczniesz
- Nie, nie zostawię Cię
- Heh - odpowiedziała mu delikatnie się uśmiechając
- Już za dwa dni jak wszystko będzie z Tobą dobrze wyjdziesz ze szpitala
- Nie mogę się doczekać, nie lubię szpitali wydają się taki oziębłe i czasem nawet straszne
- Ale cały czas pamiętaj ja jestem przy Tobie
- A co z Anią ?!
- Ania dzisiaj wyjechała, tym razem do Anglii, byłem chwilę w domu i odwiozłem ją na lotnisko
- A pytała się o coś
- O nic, pożegnałem się z nią i wyleciała wraz ze swoją grupą karate
Nagle do sali weszła pani doktor i podała Asi leki i przyniosła kleik.
Dziewczyna zjadła dany posiłek i położyła się spać, a Robert cały czas siedział przy niej.
(.........)
__________________________________________________
I jak ?!
Mam nadzieję, że rozdział spodobał Wam się :)
Jeżeli już jesteś, to zostaw komentarz :) !!!